Mit ❄️ lodowatej podłogi ❄️
Dlaczego chłodzenie pasywne to najmądrzejszy sposób na letnie upały?
Kiedy na zewnątrz termometry pokazują 35°C, to każdy marzy o przyjemnym chłodzie w domu.
Mamy do wyboru tradycyjna klimatyzację...., albo chłodzenie pasywne za pomocą ogrzewania podłogowego.
Niestety, w tym momencie wiele osób łapie się za głowę: „Chłodzenie podłogą?!
Przecież to niezdrowe! Będę chodzić po lodowatej posadzce!”.
Skąd bierze się ta panika?
Głównie z braku wiedzy i mylenia chłodzenia płaszczyznowego z klimatyzacją, która dmucha lodowatym powietrzem.
Czas obalić mity i przyjrzeć się, jak to rozwiązanie działa w nowoczesnym, dobrze zaizolowanym budownictwie, z którego kilkadziesiąt naszych klientów korzysta z tego od lat –
i wcale nie chodzą po domu w grubych wełnianych skarpetach w środku lata.
Chłodzenie pasywne to nie zamrażarka!
Zrozumienie chłodzenia pasywnego wymaga zmiany myślenia. Zadaniem tego systemu nie jest gwałtowne zbijanie temperatury w przegrzanym już domu. Jego zadaniem jest utrzymanie naszej zimowej temperatury w pomieszczeniach w lecie.
Wszyscy kochamy ten moment zimą, gdy w domu mamy komfortowe 22–23°C. W nowoczesnych domach jednorodzinnych, które działają jak wielkie termosy, sztuką w lecie jest nie dopuścić do tego, by ten "termos" złapał ciepło z zewnątrz. Gdy na zewnątrz mamy 30- 35°C, te same 22–23°C wewnątrz wydają się idealną, rześką przyjemną naturalną chłodną temperaturą.
Zima vs. Lato
Rozprawmy się z mitem „zimnej podłogi”, patrząc na twarde liczby:
ZIMA: W rurkach podłogówki płynie woda o temperaturze rzędu 25–35°C. Posadzka oddaje ciepło, ogrzewając dom.
LATO: W rurkach płynie woda o temperaturze 17–19°C. Beton ma dużą bezwładność, więc temperatura samej podłogi stabilizuje się na poziomie niemal identycznym, co zimą!
Wniosek?
Temperatura podłogi latem przy chłodzeniu pasywnym jest bardzo zbliżona do tej, po której z przyjemnością stąpasz zimą.
Skąd więc mit o lodowatych stopach?
Prawdopodobnie stąd, że ludzie wyobrażają sobie puszczanie w podłogę wody o temperaturze 5°C, co jest technicznie i fizycznie błędne (spowodowałoby to kondensację wilgoci, czyli tzw. "pocenie się" podłogi).
Termowizja nie kłamie: 22°C to nie lód!
Gdybyśmy w ogóle wyłączyli system na lato, nowoczesny, dobrze nasłoneczniony dom zacząłby akumulować ciepło. Podłoga (beton) nagrzałaby się do nieprzyjemnych 27°C, oddając to ciepło do otoczenia i zamieniając salon w saunę.
Wpuszczając w podłogówkę wodę o temperaturze 18–20°C, po prostu odbieramy ten nadmiar ciepła.
Najlepiej obrazują to zdjęcia z kamery termowizyjnej dołączone do postu.
Podłoga z włączonym chłodzeniem pasywnym. Kamera termowizyjna wskazuje 22°C.
Czy 22 stopni w środku lata to „lodowata” powierzchnia?
Ta sama podłoga bez chłodzenia. Temperatura betonu skoczyła do 27°C. Dom się przegrzewa, a my czujemy duszność i dyskomfort.
Darmowy chłód z wnętrza ziemi – jak to działa?
Jeśli masz gruntową pompę ciepła, masz w rękach absolutnego asa. Zimą eksploatujesz dolne źródło (odwierty w ziemi), wyciągając z niego ciepło. Na wiosnę temperatura w odwiertach spada do około 5–10°C. I to jest nasz magazyn darmowego chłodu!
W trybie chłodzenia pasywnego sprężarka pompy ciepła w ogóle nie pracuje. System wymusza jedynie obieg wody za pomocą energooszczędnych pomp obiegowych. Chłód z ziemi jest przekazywany przez wymiennik na wodę w podłogówce.
Koszty? Groszowe. W porównaniu do tradycyjnej klimatyzacji, która musi aktywnie produkować chłód zużywając mnóstwo energii, chłodzenie pasywne to ułamek kosztów. Inwestycja w gruntową pompę ciepła zwraca się tu błyskawicznie.
Regeneracji odwiertów
Jest jeszcze jedna, gigantyczna zaleta chłodzenia pasywnego.
To proces tzw. regeneracji dolnego źródła, czyli odbieramy ciepło z nagrzanego domu i wtłaczamy je w ziemię, „ładujemy” nasz gruntowy akumulator na kolejną zimę.
Dzięki temu jesienią nasza pompa ciepła startuje z wyższą temperaturą dolnego źródła, co drastycznie podnosi jej wydajność (SCOP) i jeszcze bardziej obniża rachunki za zimowe ogrzewanie.
Podsumowanie
Czas przestać bać się chłodzenia podłogowego. To nie klimatyzator wiejący nam po kostkach, ale inteligentny system zarządzania temperaturą budynku.
Nie powoduje dyskomfortu – podłoga ma neutralną temperaturę ok. 22°C.
Chroni dom przed przegrzaniem – nie pozwala posadzce nagrzać się do 27°C.
Jest ekstremalnie tanie – działa dzięki niemal darmowemu chłodowi z ziemi.
Wspomaga ogrzewanie – letnie ciepło z domu ładuje grunt na zime i poprawia efektywnośc gruntowej pompy ciepła na ładowaniu
CWU.
Jeśli masz dobrze zaizolowany dom i pompę gruntową, chłodzenie pasywne to nie luksus.
To po prostu najmądrzejsze rozwiązanie, jakie możesz zastosować.