Wymiana 25-letniej gruntowej pompy ciepła na Thermia Legend.
Czy stary kolektor poziomy wciąż daje radę?
Czy w dobie powszechnych odwiertów pionowych wiertnicy mają się czego obawiać?
Właśnie zakończyliśmy fascynującą modernizację węzła cieplnego, wymieniając 25-letnią gruntową pompę ciepła pracującą na klasycznym kolektorze poziomym.
Efekty przeszły nasze najśmielsze oczekiwania!
Z każdym rokiem technologia pomp ciepła idzie do przodu. Dla nas, jako instalatorów z wieloletnim doświadczeniem,
powrót do starszych instalacji to zawsze doskonała okazja do weryfikacji tego,
jak dolne źródła znoszą próbę czasu. Tym razem do zmodernizowanej maszynowni wjechała nowoczesna gruntowa pompa ciepła Thermia Legend 13,
a my mieliśmy okazję przyjrzeć się z bliska pracy ćwierćwiecznego kolektora.
Co zastaliśmy w starej maszynowni?
Zastana instalacja była prawdziwym świadectwem minionej epoki instalacyjnej.
Stary rozdzielacz dolnego źródła posiadał 5 obiegów, ale to, co przykuło naszą największą uwagę, to sposób ich zasilania.
Każda z pętli posiadała własną, oddzielną pompę obiegową!
Przed demontażem pracującej jeszcze, starej jednostki, dokładnie sprawdziliśmy parametry dolnego źródła.
Wyniki?
Temperatura na wejściu: +2°C
Temperatura na wyjściu: -6°C
Taka delta (różnica temperatur) i dość mocno wychłodzone źródło dawały nam do myślenia i wskazywały na to,
że układ wymaga pilnego odświeżenia i optymalizacji.
Kompleksowa modernizacja i... wielkie zaskoczenie!
Prace poszły sprawnie. Wymieniliśmy cały węzeł cieplny, montując nowy rozdzielacz wyposażony w nowoczesne zawory i rotametry.
Cały układ napełniliśmy świeżym glikolem i dokładnie odpowietrzyliśmy.
Co ważne, nowa pompa ciepła została podłączona już po 4-5 dniach od wyłączenia starej.
Oznacza to, że grunt (dolne źródło) nie miał nawet czasu na solidną, naturalną regenerację.
Przeszliśmy do uruchomienia nowej Thermii Legend 13. Odpalamy urządzenie, patrzymy na sterownik i nie dowierzamy:
Nowa temperatura na wejściu: 7°C
Nowa temperatura na wyjściu: 4°C
Dlaczego te parametry są tak imponujące?
Wiedzieliśmy, że po naszej interwencji kolektor poziomy zacznie pracować w optymalnych warunkach,
ale uzyskane temperatury to prawdziwy ewenement.
Mamy przecież koniec sezonu grzewczego!
Zazwyczaj o tej porze roku gruntowy kolektor poziomy jest mocno wyeksploatowany i solidnie zmrożony po miesiącach oddawania ciepła do budynku.
Tymczasem stary układ, po podłączeniu do wysokiej klasy pompy ciepła Thermia Legend,
pracuje lepiej niż niejedno współczesne dolne źródło oparte na drogich odwiertach pionowych.
To przypomniało nam, jak niezwykle wydajne potrafią być solidnie wykonane, poziome dolne źródła ciepła.
Odwierty pionowe czy kolektor poziomy?
Nie ukrywamy, że odwierty pionowe to obecnie najpopularniejsze i najbardziej stabilne rozwiązanie – stanowią one około 85% naszych wszystkich instalacji.
Jeśli jednak inwestor dysponuje odpowiednio dużą działką i wie, jakiego rodzaju grunt znajduje się na głębokości około 2 metrów,
kolektor poziomy może okazać się wysoce efektywną i tańszą alternatywą.
Nasza ostatnia realizacja jest na to najlepszym dowodem.
W najbliższym czasie zmodernizujemy jeszcze 5 pomp ciepła, które przepracowały już od 25 do 30 lat.
Wszystkie z nich opierają się na kolektorach poziomych.
Będziemy na bieżąco monitorować i publikować ich parametry pracy – gwarantujemy, że mocno Was zdziwią!
Przygotowujemy również coś specjalnego: pokażemy wyniki pracy kolektora spiralnego zamontowanego w nowym domu (220 m²).
Zainstalowaliśmy tam czujniki temperatury na każdej spirali, co pozwoli nam analizować pracę dolnego źródła przez całą zimę i cały rok eksploatacji.
Zapraszamy do regularnego odwiedzania naszej strony z aktualnościami oraz śledzenia naszych mediów społecznościowych.
Planujesz wymianę starego kotła lub modernizację systemu grzewczego?
Skontaktuj się z naszymi ekspertami!
Doradzimy najlepsze rozwiązanie dopasowane do Twojej działki i budynku.